Przeglądasz:
Strona główna

Strona 1 z 42  > >>

Zamówienia publiczne - obowiązek odbioru faktur
Obowiązek odbierania faktur w formie ustrukturyzowanej za pośrednictwem platformy PEF udostępnionej przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii
20.08.2019
Więcej...
Jeszcze raz o zmianach !!!!
21.09.2018

  • Resort finansów planuje wprowadzić limit wrzucanych w podatkowe koszty rat leasingowych: 150 tys. zł. Teraz są rozliczane bez ograniczeń.

Zgodnie z projektem przedsiębiorca rozliczy koszty w takiej proporcji, w jakiej kwota 150 tys. zł pozostaje do wartości samochodu. Jeśli więc weźmie w przyszłym roku w leasing auto o wartości 200 tys. zł, do kosztów zaliczy tylko 75 proc. raty.

WAŻNE !!!limit nie obejmie umów podpisanych w 2018 roku ( przez dwa lata będzie można rozliczać 100% opłat ) pod warunkiem, ze zostaną one podpisane przed ogłoszeniem nowych regulacji.

– Z tego wniosek, że przedsiębiorcy, którzy potrzebują drogiego auta w firmie i chcą zagwarantować sobie korzyści podatkowe z leasingu, powinni jak najszybciej podpisać nową umowę . Zwrócić należy uwagę na przepis przejściowy, z którego wynika, że przedsiębiorcom nic nie da zawarcie umowy już po ogłoszeniu nowych regulacji w Dzienniku Ustaw. Przepis przejściowy mówi, że w razie zmiany umowy lub podpisania nowej w okresie od dnia ogłoszenia ustawy do jej wejścia w życie (czyli 1 stycznia 2019 r.) raty leasingowe można rozliczać na starych zasadach tylko do końca 2018 r.

– Jeśli więc przedsiębiorca chce wziąć w leasing samochód powyżej 150 tys. zł, tylko zawarcie umowy do dnia opublikowania nowych przepisów daje mu prawo do zaliczania pełnych rat do kosztów (do końca 2020 r.) .

  • Firmy stracą na zmianie zasad rozliczania samochodów osobowych. Także branych w leasing.

Szykują się duże zmiany dla przedsiębiorców jeżdżących firmowymi autami. Jeśli wykorzystują je też prywatnie, w przyszłym roku zaliczą do podatkowych kosztów tylko połowę wydatków na eksploatację. Tak wynika z projektu nowelizacji, którą przygotowało Ministerstwo Finansów. Ta zasada dotyczyć ma też aut, które będą wykorzystywane na podstawie umowy leasingu operacyjnego. Teraz przedsiębiorcy wrzucają w koszty wszystkie wydatki na eksploatację (paliwo, mycie, naprawy) takiego samochodu.

Do 100% kosztów zachowają prawo jedynie Ci którzy będą prowadzili szczegółową ewidencję przebiegu pojazdu.

Zmiana będzie idzie w kierunku już wcześniej ograniczonego VAT. Warto przypomnieć, ze po tamtej zmianie obiecywano brak zmian w PIT/i CIT a jednak …

  • Zmiana limitu amortyzacji podatkowej samochodów osobowych

Na otarcie łez rząd oferuje przedsiębiorcom podniesienie limitu amortyzacji dla osobowych samochodów. Obecnie limit wynosi 20 tys. euro (85 tys. zł), a po zmianach ma wynosić aż 150 tys. zł. Do 30 tys. euro został już podwyższony limit amortyzacji dla samochodów osobowych z napędem elektrycznym.

  • CIT 9% -nie dla wszystkich.

Z dziewięcioprocentowej stawki podatku skorzystają tylko spółki o niskiej rentowności.

Ministerstwo Finansów chce obniżyć podatek dla małych spółek - które od przyszłego roku zapłacą tylko 9 %. Ulga ta będzie się różniła od tej która za sobą niosła 15% CIT. -dochód nie może być wyższy niż 33 % przychodu

Obecnie spółki, które są małymi podatnikami, płacą 15 % CIT ( nie przekraczają obrotu 1,2 mln euro), a dla większych lub niespełniających warunków stawka wynosi 19 %.

Jak czytamy, z nowych przepisów wynika, że spółka może też stracić prawo do niższego podatku już w trakcie roku. "Będzie musiała przy płaceniu zaliczek przejść z dziewięcio- na dziewiętnastoprocentową stawkę, jeśli jej przychody przekroczą, i tu niespodzianka, 5 mln zł. To inna kwota niż limit dla małych podatników, który wynosi 1,2 mln euro. Stawka 15% ma zniknąć Spółki, uzyskujące dochód z kapitałów zapłacą od tego dochodu 19%

 

  • NIP na paragonie

Resort mimo krytycznych uwag podtrzymuje także pomysł, by na paragonach z kas fiskalnych miał być podawany numer NIP kupującego (przedsiębiorcy). To byłby warunek późniejszej wymiany paragonu na fakturę dającą prawo do odliczenia VAT.

Zmniejszyć mają się jednak sankcje za nieprzestrzeganie tej reguły (pierwotnie planowano, że obie strony transakcji musiałyby zapłacić dodatkowe 100 proc. podatku).

 

  • Bezpodstawne wzbogacenie – odmowa zwrotu VAT

Wydawałoby się, że wskutek zmasowanej krytyki organizacji branżowych Ministerstwo Finansów zrezygnowało z najbardziej krytykowanego pomysłu – aby przedsiębiorcy nie mogli starać się o zwrot nadpłaty w VAT, jeżeli ciężar tego podatku przerzucili na konsumentów i nie mogą im już tego zrekompensować.

Chodzi o sytuacje, w których firma naliczyła i zapłaciła VAT według zbyt wysokiej stawki (np. 8 proc. zamiast 5 proc.). W praktyce często nie ma szans, żeby dotrzeć do konsumentów i każdemu z nich zwrócić nadwyżkę. Fiskus chciałby w takich sytuacjach zachować VAT dla budżetu państwa, bo – jak twierdzi – zwracając go przedsiębiorcom, przyczynia się do ich bezpodstawnego wzbogacenia.

Projektowany przepis wzbudził jednak dużą krytykę. Wątpliwości zgłosił nawet szef Krajowej Administracji Skarbowej, a także Rządowe Centrum Legislacji, Krajowa Izba Doradców Podatkowych oraz organizacje biznesowe, jak Związek Pracodawców Business Centre Club.

Pozornie MF wycofało się z tego zapisu. Wskazywałby na to dokument będący podsumowaniem konsultacji społecznych. Ministerstwo napisało w nim, że zrezygnowano z tego uregulowania. Ale – co należy podkreślić – tylko w ustawie o VAT.

Resort wcale nie rezygnuje ze swojego zamiaru. Zapowiada, że nowa zasada znajdzie się w ordynacji podatkowej (obecnie obowiązującej): „weryfikacja, czy mogłoby dojść do bezpodstawnego wzbogacenia, będzie zasadniczo następować w związku ze składanymi wnioskami o stwierdzenie nadpłaty” – wyjaśnił resort

Podobna zasada ma być też w nowej ordynacji podatkowej, której projekt jest obecnie konsultowany. Napisano w nim wprost, że przepisu o nadpłacie (także podatków pośrednich) nie stosuje się, jeśli organ podatkowy wykaże, że w wyniku zwrotu tej kwoty nastąpi bezpodstawne wzbogacenie.

  • Zmiany w pakiecie paliwowym

Spore kontrowersje wywołał też pomysł nowelizacji tzw. pakietu paliwowego. Chodzi o obowiązujące od ponad dwóch lat regulacje, zgodnie z którymi podmiot przywożący paliwo do Polski lub jego odbiorca musi najpierw, w ciągu 5 dni, zapłacić podatek, a dopiero potem, składając deklarację VAT, może domagać się jego zwrotu. Dzięki temu fiskus najpierw otrzymuje daninę, a dopiero potem może weryfikować transakcję.

Problem polega na tym, że definicja paliw ciekłych w prawie energetycznym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 220 ze zm.) nie odwołuje się do ich przeznaczenia, tak jak jest to w ustawie o VAT i w pakiecie paliwowym. Rozbieżności te wykorzystują oszuści, którzy sprowadzają z zagranicy (głównie z Niemiec) oleje napędowe i deklarują, że nie posłużą one jako paliwo, a np. jako surowiec do produkcji olejów smarowych.

Fiskus zaproponował więc, aby w ustawie o VAT i pakiecie paliwowym definiowano paliwa tak, jak w prawie energetycznym. Tym samym ich późniejsze przeznaczenie nie byłoby już tak istotne, jak obecnie.

Skutek tej zmiany mógłby być jednak opłakany dla branż chemicznej oraz kosmetycznej, zaopatrujących się za granicą w paliwa potrzebne do produkcji. Musiałyby one rozliczać VAT w ciągu pięciu dni, a na dodatek część z nich musiałaby postarać się o koncesję. To z kolei wymagałoby złożenia zabezpieczenia majątkowego w wysokości 10 mln zł. Na problemy te zwrócili uwagę m.in. minister przedsiębiorczości i technologii oraz Polska Izba Paliw Płynnych.

Uwagi zgłosił też Urząd Regulacji Energetyki, który musiałby się zmierzyć z napływem nowych wniosków koncesyjnych. Urząd alarmował, że bez zatrudnienia nowych osób jego prace mogłyby zostać sparaliżowane.

W odpowiedzi resort finansów zapowiedział, że przepisy w tym zakresie zostaną odpowiednio zmodyfikowane.

  • Bony i vouchery

MF wycofało się też z innej zmiany – pobierania VAT od niewykorzystanych bonów oraz voucherów (np. przedpłaconych kart SIM). Chodzi o projekt innej nowelizacji ustawy o VAT.

AG

Copyright © 2011 GOGLER Polityka plików cookies